Na Aliexpress znalazłam mój wymarzony zestaw do haftu z poprzedniego posta, teraz czekam, aż do mnie dotrze. Robótkowo coś tam robię, ale bardzo malutko, czasu brak, w końcu zima to sezon w aptece, więc i roboty dużo. Ostatnio też i lekarzy odwiedzam ze starszym synem, ma problemy z kolanem. Muszę go na szybko umówić na rezonans i okaże się, w jakim stopniu rzepka jest uszkodzona. Jak mocno, to czeka go operacja, której się boimy - moja mama po zwykłej artroskopii ma strasznie uszkodzone kolano, od operacji minęły już 2 lata, a noga spuchnięta, boli, utyka... Ja wiem, że lekarz, do którego chodzimy jest bardzo dobry, klinika sportu z Żorach też, ale zawsze coś może się nie udać, a on ma tylko 17 lat....trzymajcie kciuki, żeby operacja nie była potrzebna....
Dzisiaj pokażę zaległości - skrzyneczki zrobione już dawno

Zdjęcia ostatniej skrzyneczki zapomniałam zrobić, więc jest zrobione telefonem przez obdarowaną...
Zmykam, jutro czeka mnie pracowity dzień... W następnym poście pokażę może zdjęcia z budowy :)
5 komentarzy:
Piękne skrzyneczki Gosiu. Na wieczkach przykleiłaś serwetki czy papier? Zdrowia dla Młodego. Pozdrawiam serdecznie.
Świetne skrzyneczki :)
Dużo zdrowia dla Syna i czekam na zdjecia z budowy :)
Piękne skrzyneczki , a ta z fiołkami skradła moje serce :))
Fajnie ,że domek rośnie !
Przepiękne te Twoje skrzyneczki:) Pozdrawiam
Pracowity czas za Toba !:)
Prześlij komentarz